Dzielnicowi odnaleźli zaginionego nastolatka
Około godziny 19 nastolatek zadzwonił do ojca i powiedział, że jest w lesie przy rzece. Nie widział domów ani drogi i nie wiedział, gdzie się znajduje. Rozmowa została przerwana, a później nie udało się już z nim skontaktować.
Ojciec pokazał policjantom ostatnią lokalizację telefonu syna, wskazującą tereny leśne w Bieruniu. W poszukiwaniach uczestniczyli policjanci z Pszczyny oraz funkcjonariusze z Komendy Powiatowej Policji w Bieruniu.
Dzielnicowi z Pszczyny usłyszeli wołanie o pomoc dobiegające z głębi lasu. Ruszyli w stronę głosu i znaleźli nastolatka siedzącego nad brzegiem rzeki. Chłopiec był całkowicie przemoczony, wyziębiony i przestraszony.
Policjanci ustalili, że nastolatek jechał trasą wskazywaną przez telefon. W pewnym momencie wjechał w wysokie zarośla, a potem wpadł do rzeki. Wydostał się z wody, ale po zmroku stracił orientację i pozostał na brzegu, bo obawiał się, że ponownie wpadnie do rzeki.
Funkcjonariusze udzielili chłopcu pierwszej pomocy, okryli go kurtką i wyłowili z rzeki jego buty. Następnie zaprowadzili go do radiowozu, gdzie mógł się ogrzać. Po przewiezieniu do domu nastolatkiem zaopiekował się zespół ratownictwa medycznego.
Chłopca odnaleźli aspirant i starszy aspirant, dzielnicowi z pszczyńskiej komendy. Ich działania już wcześniej pomogły uratować ludzkie życie.
Policjanci przypominają, by podczas jazdy przez las nie polegać wyłącznie na nawigacji. Przed wyjazdem warto sprawdzić trasę, pogodę i godzinę zapadnięcia zmroku, zabrać naładowany telefon oraz poinformować bliskich, którędy planujemy jechać i kiedy wrócimy. Należy wybierać w nawigacji drogi odpowiednie do jazdy rowerem i nie wjeżdżać w nieznany teren tylko dlatego, że prowadzi tam aplikacja.
W razie utraty orientacji należy się zatrzymać i spróbować ustalić swoje położenie. Jeśli pojawi się zagrożenie, trzeba zadzwonić pod numer 112 i przekazać wszystkie dostępne wskazówki dotyczące miejsca pobytu.
Źródło: KPP Pszczyna









